A jeśli chodzi o atrakcje zagraniczne, to ja bym przyjrzał się temu co za wschodnią granicą: Ukraina. Litwa, Rosja…
Ileż tam przysmaków i atrakcji ludowych tez…
Ann Wisniewski:
disco polo.. i piosenka biesiadna..nie wpadne do takiego miejsca..
![]()
No tak…
“Nie da się wszystkich…”
no nie wiem.. w miescie wolałabym wpadac do miejsca gdzie posłucham fajnej muzyki.. troszke o innym przekazie.. niż szła dzieweczka do laseczka.. ;P
Ann Wisniewski:
no nie wiem.. w miescie wolałabym wpadac do miejsca gdzie posłucham fajnej muzyki.. troszke o innym przekazie.. niż szła dzieweczka do laseczka.. ;P
No wiem, wiem…
Poniosło mnie za bardzo…;)
Mi sie podoba np. knajpka Dziupla w Truskawiu, na skraju Puszczy Kampinoskiej ( www.restauracja-dziupla.pl/ )…
Albo Oberża pod Psem w Kadzidłowie ( www.oberzapodpsem.com/ )…
No, ale to nie na temat raczej…
A wolelibyście, by w takiej knajpie obsluga byla cicha i dyskretna, reagujaca na każde Wasze lekkie skinienie…
Czy też, by właściciel stojący za barem mówil uśmiechnięty od ucha do ucha na Wasz widok: “cześć (Magda)! widziałem przez okno, ze idziesz… dziś piatek, więc juz kuchnia robi twoje ulubione pierożki z grzybami – przyprawione tak jak lubisz”…
I nie czekając na Wasze sugestie sięga po Wasze ulubione piwo i stawia na Waszym ulubionym miejscu…
???
jakies nowe pomysly… co najmniej krok przed konkurencja…
WIęc może restauracja w której sam gotujesz / przyrzadzasz przynajmniej cześć posiłku…
A może postawmy na technologię:
Duża sieć restauracji… “werbowanie” ludzi poprzez karty stałego klienta, dzięki którym mają duże możliwości, tzn. wychodzisz z pracy wiesz, że będziesz za pół godziny w restauracji, dzwonisz na specjalną infolinię, zamawiasz produkty, rezerwujesz stolik, przychodzisz i jesz. Albo jedzisz trasą np. Gdańsk – Kraków, jesteś głodny, dzwonisz i dowiadujesz się, że w odległośc 30 km jest Twoja restauracja, zamawiasz produkty podjeżdżasz i są już gotowe. Wszyscy są zadowoleni. Fajne jest w tym to, że ludzie dzwoniąc i zamawiając podają swój numer identyfikacyjny – a to zobowiązuje przez co właściciel nie musi się martwić że ktoś nie przyjedzie.
Minusem są ogromne nakłady finansowe, jakie trzeba by włożyć w operacjonizację i opracowanie systemu zamówień i rezerwacji.
OCzywiście wymaga to jeszcze obróbki, ale czy nie było by fajnie?
Pozdrawiam
Witam wszystkich,
dla mnie przede wszystkim wchodzac do takiej restauracji liczy sie kacik zabaw dla dzieci wraz z opieka i oczywiscie pyszne dzieciece menu:-)
skoro nowocześnie, to może:
program lojalnościowy:
- karta klienta – karta przedpłacona powiedzmy z rabatem
- możliwość rezerwacji miejsca po zalogowaniu na moje prywatne konto klienta, wyboru menu, zapłacenia za posiłek wcześniej, kartą kredytową
- na karcie klienta widoczna historia posiłków, “Pani Magdo, ostatnio jadła Pani u nas to, to i to, czy smakowało? Czy mogę Pani w takim razie zaproponować to, to i to?” “Pamiętam, że lubi Pani czerwone wino, mam w ofercie takie i takie…”
A mnie sie marzy takie miejsce, w ktorym:
- mogłabym zjesc szybko i zdrowo (pomysł Quick&Healthy super na sieciowke),
- menu byloby co jakis czas zmieniane (skoro mam wracac, to nie chce ciagle jesc tego samego),
- byłby miły (nienahalny) kontakt z obsługą, poczucie humoru mile widziane, tak, zebym miała wrażenie, ze mnie tu znają i chętnie goszczą, kelner / kelnerka, z którym można wymienić kilka dowcipnych słów,
- dla mnie ważne jest wygodne siedzenie,
- muzyka byłaby dopasowana do wystroju i profilu restauracji, oczywiscie nie za glosna,
- nie trzeba dlugo czekać, az ktos podejdzie i przyjmie zamowienie.
ehh…
Generalnie wszystkie pomysły idą w kierunku klasy premium za przyzwoite pieniądze, czyli zgodnie ze światowymi trendami
marzy mi się miejsce, gdzie jednocześnie dużo się zmienia i dużo jest stałych elementów jednocześnie:
– kilka podstawowych gatunków dobrego piwa, jak np. Guinness, czy Ciechan z polskich i co tydzień nowe z całego świata
– sympatyczna i szybka obsługa (”O Pani Kasiu, pani dzisiaj na rano? Tak, panie Mateuszu, czy podać na wstęp to, co ostatnio?”), coraz lepiej obsługująca klientów
– część menu stała, część zmienia się co tydzień/miesiąc/rok
– elementy wystroju rearanżowane co miesiąc.
Pozdrawiam,
M.
Tatiana Sobańska:
A mnie sie marzy takie miejsce, w ktorym:
- mogłabym zjesc szybko i zdrowo
Szybko i zdrowo…
Przeciez to sprzeczności…
Szybko, to znaczy jak?…
Odgrzane w mikrofalówce?…
Po co sie spieszyć przy jedzeniu?…
Laptop…
Kawa…
I czekamy spokojnie…
Aranżacja powinna być może taka, by czlowiek mógl sobie kameralnie popracować na kompie tak, by nikt mu nie zaglądal przez ramię…
Przede wszystkim nie powinno być dymu papierosowego
- Nie powinno być głośno
to są moje najważniejsze “typy”.
wyznaczone miejsce dla palaczy
brak kolejek na wejście
szybka i mila obsługa
jeśli coś jest w menu- to znaczy ze jest i ze maks za 15 minut będzie przede mną
jesli kelnerka mowi, ze bedzie za 15 minut a jest za pol godziny.. to ja tam wiecej nie przychodze. po 40 minutach- wychodze, nie czekajac
nienawidze, kiedy nikt nie podchodzi a ja chce zaplacic za rachunek a jak sama pojde i o tym powiem i czekam.. zazwyczaj sie wtedy spiesze
no to tyle z punktu obslugi klienta
bo to plus jedzenie jest najwazniejsze.
wyglad fajnie jak jest fajny ale jak jest estetycznie to wybralabym lepsza obsluge niz lepszy wyglad
Mateusz Piotr Kaznowski:
Przede wszystkim nie powinno być dymu papierosowego![]()
- Nie powinno być głośnoto są moje najważniejsze “typy”.
czone
czego nie lubię …..
tłoku, palaczy w restauracjach , braku miejsc wydzielonych dla palaczy, kiedy kelner interesuje się tylko jednym goście, kiedy kelnerka aż nazbyt ”pokazuje” swój brak inteligencji- rozmowa,bardzo wyzywający strój, długiego czekania na jedzenie
Co mnie przyciąga:
1. Specyficzny klimat – każdy lokal powinien wypracować swój unkalny styl, stonowany a nie krzykliwe połączenie kilku – ale to już kwestia gustu
2. Dobra obsługa – skuteczna i prawie niezauważalna
3. dobre zaplecze kulinarne
4. Organizacja lokalu umożliwiająca również spokojne prywatne
Co mnie odrzuca?
1. Kiepska wentylacja i zadymienie nawet w miejscu dla niepalących
2. Kiepska obsługa
3. Brud
4. Zbyt głośna muzyka uniemożliwiająca prowadzenie rozmowy
Odrzuca mnie:
- niesympatyczna obsługa
- długie oczekiwanie na zamowione jedzenie
- ciasnota, słaba wentylacja
- brak wyraźnego oddzielenia sal dla palących
– brak kącika dla dzieci z odpowiednią opieką
- długie czekanie na obsługę
- stoliki jeden przy drugim
A co z pijanymi, podchmielonymi, zbyt halaśliwymi gośćmi lokalu…?